Historia Iris
Iris była częścią 1625 Ludzie niezależni Od dłuższego czasu angażuje się w szeroką gamę projektów i wykorzystuje swój głos, by reprezentować interesy innych młodych ludzi. Jako pełna pasji orędowniczka i rzeczniczka, wnosi szczerość, wnikliwość i doświadczenie życiowe do rozmów na temat bezdomności wśród młodzieży i systemu opieki.
Za tą pewnością siebie kryje się podróż naznaczona niestabilnością, odpornością i wytrwałością.
W wieku 19 lat Iris jest pewna jednej rzeczy: jest dumna z tego, jak daleko zaszła.
“Jestem z siebie bardzo dumna… teraz jestem bardzo stabilna. Mieszkam we własnym mieszkaniu, pracuję i mam naprawdę dobry kontakt z babcią”.”
Jednak jej droga do stabilizacji nie była prosta.
“Nie było to całkowicie negatywne… ale nie było to również całkowicie pozytywne”
Iris trafiła do placówki opiekuńczej w wieku 14 lat po rozpadzie relacji rodzinnych. Przez większość dzieciństwa mieszkała z babcią, a relacja ta pozostała dla niej nieustającym źródłem wsparcia przez cały późniejszy okres. Jej pierwszy pobyt w Bath przyniósł jej poczucie spokoju w tym trudnym czasie.
“To było bardzo dobre doświadczenie… Zacząłem rozumieć swoje emocje i powód, dla którego byłem zdenerwowany. To sprawiło, że pomyślałem: ‘Okej, teraz rozumiem’”.”
Ale potem nastąpiła seria przeprowadzek z miejsca na miejsce, często bez wcześniejszego powiadomienia.
“Powiedziano mi, że się przeprowadzam, a potem nagle… pakowałam swoje rzeczy tego samego dnia”.”
Życie z ciągłymi zmianami
Przez kolejne lata Iris przeprowadzała się z jednego domu do drugiego w południowo-zachodniej Anglii, m.in. w Keynsham, Weston-super-Mare i innych miejscach.
Z każdym ruchem wiązała się niepewność.
“Kiedy tyle się ruszasz, to… po co się umawiać na randkę? Wiesz, że znowu się przeprowadzisz”.”
Niektóre staże były pozytywne, gdzie czuła się szanowana i wspierana. Inne były o wiele trudniejsze.
“Wchodzisz do cudzych domów. Nie wiesz, co jest dozwolone, a co nie… to niezręczne”.”
Czasami niestabilność odbijała się na jej zdrowiu psychicznym.
Przez cały ten czas Iris utrzymywała bliski kontakt ze swoją babcią, regularnie z nią rozmawiała i starała się podtrzymywać tę więź, nawet gdy mieszkała dalej.
Znajdowanie momentów stabilności
Pomimo trudności, pozostały chwile bliskości i troski, które zapamiętała na zawsze.
Jedno ze staży w Weston-super-Mare dało mi poczucie przynależności.
“Szanowała mnie za to, kim byłam… czułam, że naprawdę mogę być sobą”.”
Później Iris przeprowadziła się do Kingswood, gdzie spędziła ponad dwa lata. Był to jej najdłuższy i najstabilniejszy pobyt.
“To był pierwszy raz, kiedy naprawdę poczułem się jak w domu”.”
Nawet w czasach niepewności, relacja z babcią stanowiła dla niej oparcie, którego trzymała się przy każdej przeprowadzce.
Edukacja poprzez niepewność
Przez cały ten czas Iris kontynuowała naukę, często podróżując na duże odległości, aby pozostać w kontakcie ze swoją szkołą w Bristolu.
Jej nauczyciele odegrali kluczową rolę.
“Okazali mi ogromne wsparcie… odprowadzali mnie na stację, sprawdzali moje pociągi. Po prostu rozumieli, czego potrzebuję”.”
Mimo że ciągłe przeprowadzki czasami wpływały na jej naukę, wsparcie, jakie otrzymywała, pomagało jej iść naprzód.
“Zawsze są plusy i minusy”
Wracając pamięcią do swoich przeżyć, Iris szczerze i z dystansem opowiada o nich.
“Jestem wdzięczny za przeprowadzkę… ponieważ wiem, że gdybym został tam, gdzie byłem, mógłbym nie być tym, kim jestem dzisiaj”.”
Jej podróż ukształtowała nie tylko jej odporność, ale także poczucie celu.
“Pomogło mi to stać się rzecznikiem tych, którzy nie mogą sami o siebie walczyć”.”
Apel o zrozumienie
Iris pasjonuje się zmianą sposobu, w jaki ludzie postrzegają młodych ludzi objętych opieką.
“Nie robimy tego, bo chcemy… mieliśmy ciężkie życie. Ludzie muszą być bardziej wyrozumiali”.”
Podkreśla również, jak nagłe przeprowadzki mogą wpływać na młodych ludzi.
“Postaraj się dać im więcej czasu. W przeciwnym razie będzie to zbyt agresywne… oderwiesz ich od wszystkiego, co znają”.”
Patrząc w przyszłość
Dzisiaj Iris skupia się na swojej przyszłości, budowaniu stabilności i wykorzystaniu swoich doświadczeń, aby wspierać innych.
“Moje doświadczenia pomogły mi stać się rzecznikiem tych, którzy nie są w stanie sami się bronić”.”
Nadal utrzymuje bliskie relacje ze swoją babcią, relacja ta była dla niej niezwykle ważna przez całą podróż i do dziś pozostaje ważną częścią jej życia.
Jej historia to mocny dowód na to, z jakimi wyzwaniami mogą mierzyć się młodzi ludzie objęci opieką, ale także na to, jak silną mają siłę i odporność.